przez palce przelatuje…

Wzięłam udział w wyzwaniu: 52 przeczytane książki w 2016 roku. I mam wrażenie, że to, jak i wiele innych spraw, udowadniają mi, że jestem beznadziejna…

kobieta kobiecie potrafi zgotować piekło

Pobyt w szpitalu po porodzie jaki byśmy chcieli by był? Ja będąc w ciąży miałam nadzieję, że to będzie piękny czas. Pierwsze chwile moje z maluszkiem i położne, pielęgniarki, które mi choć trochę pomogą nauczyć się tej nowej sytuacji. Tak też wiele szpitali z oddziałami położniczymi się reklamuje, że mają …

pochłonął mnie „Pochłaniacz”

Długo mierzyłam ją wzrokiem. Myślałam kto wygra? Ja, czy ona? Kto kogo przetrzyma i nie pozwoli odejść ot tak… zostawi w świecie, z którego ciężko wyjść. Przez parę dni nie pozwoli się otrząsnąć i żyć codziennością…

Po Dniu Mamy

Dzień mamy… I o czym tu pisać? Że kocham moją mamę, że sama też obchodziłam to święto? Tak. Dostałam nawet laurkę od swojej 3-latki, choć zastanawiam się na ile rozumiała w ogóle ten prezent. Ponieważ laurkę mi później zabrała, podoba jej się kwiatek, który jest na niej narysowany.

Po „Dzikiej drodze”

Męczyłam tą książkę długo. Pomimo, że potrafiłam przeczytać po 100 stron przez jeden wieczór, to na całość mi zeszło z dwa miesiące. Dlaczego? Bo po każdej setce musiałam odchorować. I to nie przeziębieniem, choć tak mogło się to skończyć – czytałam w wannie, w której bardzo szybko woda potrafi wystygnąć. …

życie/miłość/przyjaźń ponad narodowość

Najbardziej mnie dziś temat multi-kulti dręczy. Nie, nie piszę tu o obecnym stanie politycznej Europy. Mam na myśli to jak postrzegamy drugiego człowieka patrząc przez pryzmat jego pochodzenia, religii czy kultury. O tym jak to istnieje problem ze spojrzeniem na innych jak na człowieka, a nie jak na Rosjanina, Azerbejczyka czy …

rutyna – kurtyna

Samo to słowo wzbudza we mnie wewnętrzny sprzeciw. Wystarczy, że je usłyszę, przeczytam, już w mojej głowie pojawia się czerwony napis „NIE!”

zygzak

Niestety nie będzie o autach, ale o zygzaku 🙂 Znacie taką sytuację, że nic, a nic nie wypiliście alkoholu – ani dziś ani poprzedniego dnia, a jednak idziecie zygzakiem?