marzenia…

I co? I nic…. Zaczynam się bać, tego, że moje życie staje na głowie, że przecież tyle jeszcze być miało, a czy teraz będzie? Nikt może już nie pamięta nuty z węgierskich pagórków. Może nikt nie wie, że ja na hasło „przyjedź” kupowałam bilet i pakowałam plecak. A jak mi …

melanż :))))

Melanż, melanż!!!! i to własna inicjatywa, jadę by odpocząć, a nie pracować. Bardzo miła odmiana 🙂 Tak oto: 27.07, piątek o 23 jadę do Wawy. Mąż tam jedzie z kolegami na jakieś mecze w ich grze. Ja z nimi raczej siedzieć nie będę, więc będę miała czas by w końcu …

o Kreskach i Misiu

Bo w tej historii Kreski są dwie. Dla jednych ich kombinacja przynosi łzy szczęścia dla innych łzy strachu. Różnie jest, bo czasem jedna może być właśnie tym szczęściem, a czasem strachem. Zdarzyć się może, że to właśnie dwie kreski wywołają radość, albo też strach. Biedne te dwie Kreski, skąd mogą …

wolontariuszka – trochę o mnie

Jestem kobietą mądrą, inteligentną – zalet mych nie sposób wszystkich wymienić 😉 Ale jestem też osobą, która w wolontariat bawi się już 8 lat. Wszystko oczywiście zaczęło się od przypadku. Szukałam znajomych w nowym mieście i trafiłam do Ody studenckiej. Nawet nie pamiętam, czy zaczęłam tam chodzić ze względu na …

uraza, miała być duma

Zostałam dziś zaatakowana w autobusie, spokojnie do rękoczynów nie doszło. Ale zostałam dość mocno obrażona, zwymyślano mi itd. i za co?  A za to, że miałam przypięty kotylion do płaszcza. Dziś dzień 11 listopada, byłam na paradzie żołnierzy – głównie dlatego w tym zimnie wytrzymałam, bo mój brat maszerował. Niestety …