Już za parę dni, za dni parę, weźmiesz plecak swój i gitarę…

Już za chwilę, za momencik… a dokładnie za 17 dni moja matczyna miłość, cierpliwość etc. zostanie wystawiona na wielką próbę. Co ciekawe miłość, cierpliwość etc. Tośki do jej mamy również.

To, że lubię podróżować wie każdy kto mnie zna. Umiem bardzo szybko się spakować i ruszyć. Podróż z przesiadkami, czy ze spaniem na lotnisku to dla mnie wielka frajda. Przynajmniej była gdy podróżowałam solo. A teraz właśnie wielkimi krokami zbliża się wielki melanż matki i córki. I ja nie wiem jak ja to przeżyję, ani czy moja córka nie straci do mnie resztki szacunku. Zaczynam się budzić w nocy z niepokojącą myślą, że jestem niepoważna, że przesadziłam. Jednak potem biorę parę wdechów i wiem, że sobie poradzimy i że to super pomysł. Z Warszawą rok temu nam się udało, to uda się i tym razem.

11043051_10206777385859450_9209575794304975213_n

Także ten tego… za 2,5 tygodnia wyruszamy z naszego miasta w De do Szczecina w trójkę, skąd już tylko we dwie wyruszymy do Wieliczki kochanym PKP. Po drodze mały przystanek u Jednej takiej co ma mnie karmić sałatą. To taka Jedna co dla mnie bardzo dużo znaczy, a zna mnie od 10(?) lat. Zobowiązuje. Dlatego ścisła dieta, ćwiczenia, chodzenie po linii w szpilkach. No bo jak ja się jej pokażę?

W Wieliczce bardzo chcę z Tośką po prostu odpocząć, ale też zobaczyć miejsca o których zawsze marzyłam. Powoli układam plan wycieczki. Co tam zobaczymy, gdzie pojedziemy. Będzie to tylko 5 dni. I mam nadzieję, że nie wpadnę w szał zaliczenia wszystkich atrakcji, wszak będę z 3-latką. Tosiek po raz pierwszy będzie w górach. Ciekawa jestem jej reakcji.

Zjeść kremówki w Wadowicach – jeden z moich starych, a nawet zapisanych celów. Spotkam się tam też z przyjaznymi duszami. Choć do jednej to prawdopodobnie będę musiała wedrzeć się na oddział bo bardzo zapracowana jest.

Z Wieliczki jedziemy na turnus dla dzieci dwujęzycznych. Bardzo się cieszę, ale też… boję. Nie, nie nastawiam się, że nagle po nim Tosiek zacznie super świetnie mówić – najlepiej po polsku i niemiecku od razu. Boję się jak my obie odnajdziemy się tam. Czy mój maluch odnajdzie się w grupie dzieci? No, tu nie powinno być źle, bo przecież na każdym placu zabaw biegnie do dzieciaków, nie ważne czy je zna czy nie. Ale gdzieś tam niepokój czuję. Boję się też spotkania z logopedami. Teraz mi łatwiej, przez skypa mnie nie zje, choć to przecież Tosiek jest pacjentem. Heh… a co jeśli…? Nie można się źle nastawiać! Głowa do góry. Będzie to czas gdy będę mogła odpocząć, tzn. to nie ja będę odpowiedzialna za animację, plan dnia, posiłki, atrakcje 🙂

A zaraz po turnusie czekają nas jeszcze dwa dni w Krakowie. Stety-niestety tuż przed ŚDM. Obawiam się tłumów. Nie planuję pchać się do centrum, raczej poszukam atrakcji blisko hostelu gdzie będziemy spały. Ale nadzieję mam, że może jednak uda się pójść na zamek.

205945_2302247081850_2657471_n

No i 26 lipca mamy lot do Hamburga.

Samolot!!! Wiecie jak ja tęsknię za lotami? Za odprawą, za czekaniem, za startem, za uczuciem, że jest się tam wysoko…. Wielką zmorą dla mnie jest to, że wokół mojego obecnego miasta są lotniska. Ciągle słychać lądujący lub startujący samolot. Nie, nie mieszkam na tyle blisko by hałas był nieznośny. Ale tęsknota kłuje.

Tylko, że to będzie pierwszy lot Tośki. I pierwszy lot mój z dzieckiem.

260340_2140047186954_819079_n

Podsumowując, czeka mnie i Tośkę 18 dniowe TOURNÉE po Polsce. Grzesiek twierdzi, że jedziemy na urlop, a ja, że na szkołę przetrwania.

I za nic nie wiem jak się spakować, co wziąć, czego nie. A jakiś tam plan powoli muszę zacząć układać. Pocieszająca jest myśl, że wszędzie będzie dostęp do wody i do sklepów. Dlatego koszulki, które miałam kupić Tośce na wyjazd czy kosmetyki, mam zamiar zaopatrzyć się dopiero w Wieliczce. Sprawdziłam duże miasto, muszą mieć sklepy, a torby będą lżejsze.

Tak bardzo w tajemnicy napiszę – nie mogę się doczekać tej naszej wielkiej przygody. I …

Już za parę dni, za dni parę
Weźmiesz plecak swój i gitarę
Pożegnania kilka słów:
„Pitagoras, bądź że zdrów”
Do widzenia wam canto, cantare

Lato, lato, lato czeka
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas..

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.