ten płomień zgasł (osobiste)

Była kiedyś taka klika. Ot parę bab znudzonych swym życiem szukało rozrywki, czegoś co będzie dla nich odskocznią i usprawiedliwieniem braku obiadu, niezdanego egzaminu, wrzeszczących dzieci. Szukały i znalazły takie miejsce w internecie….

ten czas będzie piękniejszy

Pamiętam te dni. Nie byłam w stanie się poruszyć. Mogłam tylko leżeć w łóżku, patrzeć na sufit, a łzy same spływały mi po twarzy. Zbierałam się w sobie tylko wtedy gdy dziecko wracało do domu. Starałam się nie pokazywać jej, że coś się stało, że nagle nasz świat runął i …

pożegnania

Wszystko ma swój koniec. Z każdym będzie się trzeba kiedyś pożegnać, bądź pogodzić z jego odejściem bez pożegnania. Gdy ktoś sprawi nam ból odchodzimy, może wystarczyć trzaśnięcie drzwiami, rozłączenie rozmowy, ostatecznie wizytą u adwokata i sprawą. Czasem zawodzą nas przedmioty i odnosimy je na gwarancję, lub je wyrzucamy. 

Latarnia św. Marcina

Kim był św. Marcin? Pierwszy raz z obchodem jego święta spotkałam się na Węgrze, ale nie znałam na tyle języka by zrozumieć dlaczego tego dnia dzieci spacerują z latarniami. Wiem, że w Poznaniu również świętuje się jego pamięć. Ja w Polsce mieszkam w innej części, więc dla mnie to nadal …

czym jest spacer?

Piękna jest jesień. Piękna jest wtedy gdy znajdzie się czas by się z nią zaprzyjaźnić. Powoli przejść przez park. Zauważyć to, czego byśmy zwykle nie dostrzegli. Pójść powoli, tempem swojego dziecka, spróbować zobaczyć to co on widzi.

Halloween – Nietoperze i pająki

Halloween. Tak, tak. Wiem co inni sądzą o tym święcie – nieświęcie. Co ja o nim sądzę? Nie będzie to tematem tego posta. Tym razem Halloween stało się dla mnie inspiracją do prac plastycznych z Tośką.

Wyłącz telewizor

Wiecie, czy nie wiecie, ale Tosia żyje bez bajek. My żyjemy bez telewizora już parę lat. Miesiąc przez urodzeniem się Tośki wyłączano nadajniki naziemne i wtedy nasz stary TV poszedł na zasłużony odpoczynek, a my nowego nigdy nie kupiliśmy i nie mamy. Na imigracji również takiego nie posiadamy.

Jesień, jesień, jak to tak?

Tak wiem, czas biegnie. Nie, nie zatrzymuje się razem ze mną… To dobrze, bo czemu ma być taki jak ja? Dlaczego ma brać przerwę wtedy gdy ja jej potrzebuję? Nie, on biegnie dalej.