peeling z piasku

Wczoraj zrobiłam napad na sklep. Byłam razem z Lubym. On się rozgląda na wszystkie strony, a ja mu wkładam do koszyka po kolei to co według mnie bardzo potrzebne.

Po powrocie do domu rozpakowałam produkty. Luby wszedł do łazienki i słyszę krzyk oburzenia.
– „Czy ty czasem nie przesadzasz? Dwa peelingi? Po co ci tyle?”
– „Jeden jest do ciała, a drugi do twarzy”
– „Przecież to to samo! A w ogóle to sobie zrobić sama nie możesz? Mamy piasek na podwórku”.

Najgorsze, że on to całkiem poważnie. hmmmm…. ciekawe czy on sobie nie może sam nowej gry stworzyć????…

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.