Wyłącz telewizor! Dziecko na odwyku.

Wiem co czuje zapracowana mama. Taka, która wraca do domu, marząc by choć na chwilę się położyć. Ona w drodze powrotnej robi szybkie zakupy. Do koszyka wkłada pieczywo, ser, czekoladę i brokuły. Potem szybko do przedszkola.

Biegnie po malucha, który cały dzień spędził bez niej. Ale w końcu ten czas spędził na zabawie i na rozmowie z dziećmi – taki obraz jest w jej głowie. Potem szybko do domu. Odgrzewa obiad, a dziecko stoi obok niej. Przeszkadza, chce się bawić. Mama włącza dziecku bajkę. Obiad gotowy. Przy bajce na szybko nakarmi malucha. A potem… A potem gdy następna bajka dalej leci na ekranie robi sobie mocną kawę. Siada z nią czasem obok dziecka, zapatruje się w przestrzeń i czeka aż przyjdzie chwila gdy będzie trzeba położyć dziecko spać.

W takim popołudniu z reguły brak jest i czasu i siły na wspólną zabawę, na wspólne wygłupy. O spacerze nawet nie ma myśli.

Smutne w tym wszystkim jest to, że niestety, ale w naszym przypadku multimedia zaszkodziły. Poza problemami z uszami, opóźniło rozwój mowy dziecka. I co z tego, że nie mamy telewizora skoro mamy komputery.

 

dziecko i telewizor

Tak są rodzice, którzy wolą siedzieć z telefonem na fb, a dziecka pilnuje telewizor.

Jacy są potem zadowoleni z siebie. O dziecko tańczy przy piosence. Czy dziecko mówi? – na takie pytania odpowiadają, że tak. A nie zauważają, że dziecko rozmawia, ale z telewizorem, zaś nigdy z człowiekiem. A tu już zaburzenie. Tak są tacy, którzy dla własnej wygody, a nie ze zmęczenia sadzają dziecko przed ekranem. Przy takich zawsze się zastanawiam – poco Wam dziecko?

 

Niestety i pierwszy i drugi przypadek rodzica czasem nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób szkodzi swojemu dziecku.

 

My gdy usłyszeliśmy, że multimedia opóźniają mowę i musimy je wyeliminować, zrozumieliśmy, że teraz to My mamy problem. My, a nie dziecko. Bo Tosia była szczęśliwa. Miała rodziców na okrągło. Bawili się z nią, malowali, grali, chodzili na spacery. Na nowo zaczęły się wspólne weekendy poza domem – niekoniecznie daleko, czasem w parku, na placu zabaw. Bardzo szybko zapomniała, że stojący w salonie ekran od komputera jest wyłączony, że tak dawno nie oglądała bajek. Wystarczył dzień, że nam się nie chciało z nią bawić, że mieliśmy sami ochotę posiedzieć w sieci. Wtedy owszem nasze dziecko chodziło i marudziło, że chce bajkę – bo nudziło się samo z sobą.

Patrząc na naszą walkę z uzależnieniem od bajek, wiem, że to nie dziecko jest odtruwane. To nie ono najbardziej cierpi z powodu, że telewizor nie gra. To właśnie rodzic musi zrozumieć, że opieka nad jego pociechą nie polega na włączeniu bajki. Trzeba wyłączyć się samemu z sieci i poświęcić ten czas dla małego człowieka, który potrzebuje stymulacji. Nie dostanie jej siedząc całymi dniami przed telewizorem.

 

O tym dlaczego multimedia nie powinny być w życiu malutkiego człowieka każdy z nas wie. Nie wiesz? Czy też boisz się przed sobą przyznać?

 

cytat z rozmowy z Prof. Cieszyńską, więcej przeczytacie na stronie:

„Dzieci muszą najpierw nauczyć się mówić, by mogły korzystać ze zdobyczy nowoczesnej techniki. – Współczesne dzieci mają nie tylko odmienne warunki życia, ale także inaczej ustrukturowany mózg. Zbyt długie oglądanie telewizji, korzystanie z gier komputerowych wpływa na kształtowanie się połączeń nerwowych, szczególnie w płacie czołowym (odpowiedzialnym za myślenie). Przy zalewie informacji mózg dziecka nie może działać efektywnie. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Stanforda wykazały, że każda godzina spędzona przy komputerze zmniejsza o blisko 30 minut tradycyjne interakcje społeczne – przypomina prof. zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska w rozmowie z Krzysztofem Sitko. – Oprócz tego, zbyt krótkie rozmowy z rodzicami i szum informacyjny z urządzeń elektronicznych powodują opóźnienie w rozwoju mowy, a tym samym zahamowanie funkcji poznawczych.”

2 Comments

  1. Niestety, ale sporo rodziców idzie na łatwiznę i włącza telewizor/tablet/komputer…i po problemie 😉 co bardziej mnie przeraża to to, że w klasie mojego 7letniego syna, wszystkie dzieci oprócz niego mają smart phony – i oczywiście on też MUSI mieć, bo będzie przecież wytykany palcami..i co tu zrobić? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.