Minął i go nie ma, a po nim pozostały…

Minął tak szybko. Tylko mrugnęłam oczami, a już go nie ma. Zostały mi po nim wspomnienia oraz cudaki na ścianie.

Pierwszy tydzień października – pierwszy tydzień wyzwania halloween

Sama sobie nie dowierzam, że dajemy radę. A tu codziennie powstają nowe twory. Nasza kreatywność pomaga nam by stworzyć coś nowego, ciekawego. I są.

7 dni = 7 tworów

I nadal tworzymy – bo październik się jeszcze nie skończył. A założeniem mojego i Tośki wyzwania jest, że codziennie powstają nowe dekoracje na halloween. Codziennie dzielę się tym co stworzyłyśmy na funpagu i instagramie.

 

halloween galeria

 

Na koncie mamy nietoperze i pająki z wytłaczanki po jajkach, nietoperze i duchy z rolek po papierze toaletowym, białą damę z makulatury i dynię z papierowego talerza.

Nie musiałyśmy iść na specjalne zakupy. Wszystko co potrzebowałyśmy, miałyśmy zachomikowane w domu. A to czasem jakaś promocja w lidlu na kolorowy papier, czy też kolorowa gąbka w aldim.

Wyzwanie dało nam kopniaka, by codziennie tworzyć – co nie jest uciążliwe, a wręcz sprawia nam przyjemność. Wspólny czas, to dla najważniejsze. A przy tworzeniu masa śmiechu i radości z działania. Często koncept naszych strachów zmienia się w trakcie prac. I to ważne! Nie trzymamy się schematów. Nasze duchy z liści i rolek po papierze miały być sowami 🙂

 

halloween duchy

 

Jak tworzymy – wyzwanie halloween

Nasze prace z pierwszych dwóch są opisane w poście z zeszłego roku – Halloween – Nietoperze i pająki.

Do pozostałych prac, przyznam, że przydało się zbieranie rolek po papierze toaletowym.

Najbliższe mojemu sercu są nietoperze. Mają skrzydła, których szablonami były rączki moich maluchów. Jeden jest Tosi, a drugi Tolka. I te ozdoby mam zamiar przechować. Będzie to wspaniała pamiątka.

 

Pajęczaki-kasztaniaki, według mnie bardzo pozytywne cudaki 🙂 Zastosowanie darów jesieni. Tosia znosi do domu kilogramy kasztanów. Muszę znaleźć wiele pomysłów na zabawę z nimi.

 

 

Zwariowana dynia miała straszyć. Ale wyszła według mnie bardzo pozytywnie 🙂 Pracy przy niej trochę jest. Myślałam, że moja 4-latka nie będzie na tyle skupiona by ją wykleić. Zostałam pozytywnie zaskoczona. Co prawda kwadraty były docinane przez mamę i tatę, bo na to jej cierpliwości zabrakło.

 

halloween dynia

 

Znów Biała Dama powstała przy wsparciu taty. Tego dnia Tolek dostał order marudy 🙂 Biedakowi wychodzą pierwsze zęby, co doprowadza go do „szału”! (mamę też, ale tym cicho sza)

 

 

Przed nami jeszcze wiele dni wyzwania. Trzymajcie kciuki, by nas kreatywność nie opuściła. A może wy macie pomysły na cudaki, które mogłybyśmy stworzyć? Czekam na Wasze podpowiedzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.