Baby blues. Poco mi dzieci?

Wczoraj po 19 wracałam do domu z placu zabaw. Tolek wył w wózku, Tośka wyła jadąc na rowerze. Ja byłam zmęczona na tyle, że mi to nawet nie przeszkadzało. Denerwowało mnie jednak to, że na bluzce miałam plamę, a włosy wpadały mi do oczu. I w tym momencie zobaczyłam ją…

Kreatywnie. Malowana trawa – bo czasem coś nie wyjdzie

Oczywiście, że czasem humor siada. Bo miałam super pomysł, miało być kreatywnie, a efekt niestety tego nie odzwierciedla. Patrzę na te nasze małe cuda i płakać mi się chce. Na szczęście tylko przez chwilę bo zaraz przypominam sobie co w tym wszystkim jest najważniejsze. 

rurki w uszach

Dziś ma 4 lata. Mówi słabo, ale codziennie dochodzą nowe słowa. Miała problemy z równowagą, ale dziś już jeździ na rowerze i hulajnodze. Bała się szumiących zabawek, a dziś sama je włącza. Dostawała histerii z niewiadomych przyczyn, dziś nadal płacze, ale już wiem dlaczego. Miała mieć chorobę neurologiczną, na szczęście …

czas dla mamy

Masz ochotę napić się ciepłej kawy? Nie marudź tylko to zrób. Chcesz poczytać książkę czy posłuchać podcastu? Zrób to. Tłumaczysz, że nie możesz bo masz dzieci? Ja mam dwójkę i dziś wypiłam ciepłą kawę, a wczoraj przez dwie godziny czytałam książkę. Czas dla mamy jest bardzo ważny!

dmuchawce, lat… na latalawce przyjdzie czas

Pogoda w Hamburgu zmienna jest. I pomimo, ze nie miałam żadnych planów plastycznych bo miałyśmy spędzić ten dzień na placu zabaw, to jednak deszcz wszystko zmienił. Pytam Tośki co chce malować i słyszę dmuchawce. No dobrze, niech będą dmuchawce.

bańki mydlane

Unoszą się w powietrzu… mienią się jak tęcza albo skrzydła wróżki. Mi kojarzą się z beztroskim dzieciństwem. Wiosna za oknem, więc nasze prace również zrobiły się bardziej wiosenne. Bańki mydlane muszą się pojawić.

Kliniktasche, torba do porodu

Co zabrać? Co zabrać? Ja im bliżej porodu tym bardziej panikowałam, że torba jeszcze niegotowa, Kliniktasche. Chciałam do niej włożyć prawie wszystko co przyszło mi do głowy. 

cel

Słoneczna niedziela. Siedzę na ławce i próbuję poukładać sobie w głowie. Co dalej? Jaki mam cel?